sobota, 28 czerwca 2014

Fasolka nie po bretońsku, z wędzonym tofu

Miałam w planach ugotowanie czegoś zupełnie innego z fasolką w roli głównej, ale w końcu do głowy wpadł mi inny pomysł i powiem nieskromnie - wyszło coś pysznego. :-) Danie można podawać samo lub z ryżem, chlebem (np. takim).

Składniki:
2 małe cukinie
3 cebulki
1 papryka
350 g pieczarek
1 kostka tofu wędzonego
250 g fasoli
puszka mleka kokosowego
łyżka oleju kokosowego do smażenia
sól do smaku

Wykonanie:
Fasolę zalewamy wodą i zostawiamy na kilka godzin. Następnie wymieniamy wodę i gotujemy fasolę do miękkości. W tym samym czasie rozgrzewamy olej na patelni, kroimy cebulkę i wrzucamy na patelnię. Kroimy pieczarki w plasterki i dorzucamy do ładnie przyrumienionej cebulki, solimy. Paprykę kroimy w kostkę, cukinie w kostkę/plasterki i również wrzucamy na patelnię. Kiedy nadmiar wody z warzyw odparuje, dodajemy mleko kokosowe, mieszamy i zostawiamy na małym ogniu pod przykryciem na ok 15 min. Po tym czasie dodajemy fasolkę i pokrojone w kostkę tofu, mieszamy (w razie potrzeby jeszcze solimy) i gotujemy przez 5 min.


Smacznego! :-)

wtorek, 24 czerwca 2014

Ciasteczka owsiane błyskawiczne

Najprostsze ciasteczka na świecie! :-) Tylko 3 składniki, 3 minuty roboty, 5-7 minut w piekarniku. I już. Z podanych proporcji wychodzi 12-14 ciasteczek. 

Składniki:
1 szklanka płatków owsianych (ok 100 - 110 g)
1 duży, dojrzały banan 
kilka daktyli 

Wykonanie:
W misce rozgniatamy widelcem banana, dosypujemy płatki owsiane, pokrojone na mniejsze kawałki daktyle i dokładnie mieszamy. Formujemy ciasteczka (rękami najlepiej ;-) ), wykładamy na wyłożoną papierem blaszkę. Pieczemy przez 5-7 min w temp 180 stopni. 



Smacznego!

niedziela, 22 czerwca 2014

Pierogi prawie Ruskie

Fanką pierogów nigdy nie byłam, chyba o tym nawet kiedyś na blogu wspominałam ;-) Ale takie pierogi chyba będą u mnie częściej! Aż wstyd się przyznać ile ich zjadłam. Zniknęły prawie wszystkie na raz (a był plan, że zostanie trochę na następny dzień do odsmażenia, bo odsmażone, na dodatek z cebulką, smakują jeszcze lepiej!). Z podanych proporcji wychodzi ok. 35 sztuk (farszu może troszkę zostać, zależy od tego jak dużo uda Wam się go upchnąć w pierogach. Ja z nadmiarem farszu sobie poradziłam... ;-) mniam!). 





Składniki na ciasto:
200 g mąki gryczanej
100 g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka soli
1 łyżka oleju
250 ml wrzątku

Składniki na farsz:
1 kostka tofu wędzonego
500 g ugotowanych ziemniaków
2 cebule
sól, pieprz do smaku
łyżka oleju do smażenia (u mnie kokosowy)

Cebule kroimy drobno i podsmażamy na oleju aż się przyrumieni. Ugotowane ziemniaki ubijamy/rozgniatamy, następnie dodajemy pokruszone tofu i usmażoną cebulkę, przyprawiamy i dokładnie mieszamy. Farsz gotowy, teraz ciasto. Do miski wsypujemy mąki i sól i dokładnie mieszamy, stopniowo dodajemy wodę i mieszamy, na koniec dodajemy olej i zaczynamy wyrabiać ciasto rękami (można na stolnicy) do uzyskania odpowiedniej konsystencji (ciasto powinno być elastyczne i nie za twarde). Gotowe ciasto dzielimy na kilka części, wałkujemy. Wycinamy kółka (szklanką bądź foremką), nakładamy farsz łyżeczką i zaklejamy brzegi.
Gotujemy w osolonej wodzie, aż wypłyną.




Smacznego! 

sobota, 21 czerwca 2014

Sushi z tofu, wersja ulubiona

Sushi jest u mnie mniej więcej raz w miesiącu. Nie dlatego, że przygotowanie zajmuje dużo czasu, czy składniki są drogie. Po prostu gdybym robiła je częściej to szybko by mi się znudziło :-) A tak zawsze jem je z przyjemnością! Dodatki są często podobne, ale najbardziej lubię wersję z tofu, ogórkiem i awokado. 



Składniki:
1 szklanka ryżu
3-4 łyżki octu ryżowego
2 łyżeczki czubate ksylitolu
1/2 łyżeczki soli

1 długi ogórek
1 awokado
1 kostka tofu marynowanego
wasabi
4 płaty wodorostów nori
imbir

Wykonanie:
Ryż płuczemy dwukrotnie na sitku, następnie przesypujemy do garnka, zalewamy wodą (ok. 1,5 cm nad poziom ryżu) i gotujemy na małym ogniu przez około 20 min często mieszając. Następnie robimy sos do ryżu: ocet, ksylitol i sól umieszczamy w małym rondelku i podgrzewamy cały czas mieszając (nie doprowadzamy do wrzenia). Gdy ksylitol i sól się rozpuszczą zdejmujemy z ognia. Sosem polewamy jeszcze ciepły ryż i mieszamy. Odstawiamy do ostygnięcia.
Ogórka i awokado obieramy, następnie kroimy w grube paski. Tofu kroimy w grubsze plastry.
Na macie bambusowej kładziemy 1 płat wodorostów.


Następnie nakładamy ryż i dodatki:


Jeden brzeg (na zdjęciu górny) smarujemy odrobiną wasabi i przy pomocy maty bambusowej zwijamy rulon, 


który kroimy na 1,5 cm kawałki przy pomocy bardzo ostrego noża. Można podawać z marynowanym imbirem i sosem sojowym. 


Smacznego!

piątek, 20 czerwca 2014

Młoda kapusta z pieczarkami i tofu

Może stanowić samodzielne danie, ale dobrze smakuje też z młodymi ziemniaczkami :-)

Składniki:
180 tofu wędzonego
1 średnia główka kapusty
2 cebule
2 małe marchewki
300 g pieczarek
sól, koperek
olej do smażenia (u mnie łyżka kokosowego)

Wykonanie:
W sporym garnku rozgrzewamy olej. Cebulę siekamy i wrzucamy do garnka, smażymy do momentu aż się przyrumieni. Marchewki obieramy, ścieramy na tarce. Pieczarki czyścimy, pozbawiamy trzonków i kroimy w plasterki i wraz ze startą marchewką dorzucamy do garnka, w którym smaży się cebula. Podsmażamy wszystko razem, solimy. Kapustę szatkujemy, następnie dorzucamy do garnka, mieszamy, solimy. Do garnka dodajemy trochę wody (100-150ml) zmniejszamy ogień i zostawiamy na około godzinę, od czasu do czasu mieszając. Po tym czasie odkrywamy, jeżeli jest nadmiar wody, zwiększamy nieco ogień, żeby woda odparowała. Tofu kroimy w kostkę, dorzucamy do garnka. Pod sam koniec gotowania dodajemy koperek.


Smacznego! 


środa, 18 czerwca 2014

Najlepsza kawa mrożona

Idealna na letnie, upalne poranki :-) Chociaż ja lubię też wypić taką kawę wieczorem, po powrocie z pracy.

Składniki:
2 małe (lub 1 większy), bardzo dojrzałe banany
100 ml espresso
250 ml mleka sojowego waniliowego
kilka kostek lodu, opcjonalnie
Wykonanie:
Banany kroimy w plasterki i zamrażamy. Najlepiej włożyć je na noc do zamrażalnika, żeby rano móc delektować się tą pyszną kawą!
Przyrządzamy 100 ml espresso, studzimy. Do blendera wrzucamy mrożone banany, dolewamy mleko i espresso, miksujemy. Przelewamy do szklanek, wrzucamy po 2-3 kostki lodu.



Smacznego!

Kawa ...I co dalej?

wtorek, 17 czerwca 2014

Surowa ogórkowa

Latem nie mam ochoty na zupy, ale chyba mało kto ma ;-) Zupa jaką ostatnio zrobiłam jest idealna na upalne dni, a na dodatek to prawdziwa bomba witaminowa i robi się ją w 5 (no może 10) minut. Nie trzeba nic gotować, wystarczy umyć, obrać i pokroić składniki, zmiksować. I już. Obiad gotowy :-)



Składniki:
1 duże, dojrzałe awokado
1 kg ogórków
2 szklanki wody mineralnej/ lub przegotowanej, wystudzonej
pęczek koperku
pęczek szczypiorku
+ ewentualnie dowolne kiełki
sól, pieprz do smaku

Wykonanie:
Ogórki i awokado obieramy, kroimy na mniejsze kawałki, umieszczamy w kielichu blendera, zalewamy wodą i miksujemy. Następnie przelewamy do innego naczynia, przyprawiamy. Szczypiorek i koperek myjemy, kroimy drobno i dodajemy do naszej "zupy" (część można zostawić do ozdoby).


Smacznego!

Cukrzyca ciążowa-obiad
Lato w pełni!Dania na zimno - czyli co jeść w upalne dni Wymagająca dieta

sobota, 14 czerwca 2014

Śniadanie idealne...

...bo proste, lekkie, szybkie i po jego zjedzeniu (wypiciu?) nie staję się głodna po godzinie, jak to często bywało, kiedy jadłam owsianki ;-) nie ważne jak dużą porcję owsianki zjadłam, bardzo szybko robiłam się po niej głodna. Teraz codziennie robię koktajl z 3-5 bananów i spokojnie do lunchu mogę przetrwać. Czasami dorzucam też awokado, czasami inne owoce, ale zdecydowanie najbardziej odpowiada mi ta najprostsza wersja.

Składniki:
co najmniej 3 dojrzałe banany
1/2 łyżeczki chlorelli
1 szklanka kefiru wodnego*
Nasiona chia, jagody goji do posypania


Banany, kefir i chlorelle umieszczamy w kielichu blendera, miksujemy, przelewamy do miseczki, posypujemy jagodami goji i nasionami chia. Gotowe :-)

A Wy co najczęściej jecie na śniadanie? Owsianki, kanapki, a może tak jak ja - koktajle? Owsiankę jadłam ostatnio chyba zimą (pewnie nawet jakaś jest na blogu, kilka jaglanek też było), ale od dłuższego czasu nie mam na nią w ogóle ochoty. 

Jakieś trzy śniadania będą ;-) Oczywiście te banany muszą jeszcze dojrzeć, takich lekko zielonych,  a nawet pięknych żółtych nie polecam. Im więcej brązowych plamek, tym lepiej! :-)

*Można dodać po prostu wodę. Jeżeli koktajl biorę na wynos to zazwyczaj dodaję więcej kefiru/wody.

wtorek, 10 czerwca 2014

Pizza wegańska, bezglutenowa

Nie będę tu nikogo oszukiwać, że ta pizza smakuje dokładnie tak jak z pizzerii, na mące pszennej... 
z serem żółtym... Ale jest równie dobra :-) Lekko chrupiąca (no chyba, że posiedzi za długo w piecyku),
na bardzo cienkim cieście. Czyli tak jak lubię. Nigdy nie byłam fanką pizzy na grubym cieście.




Składniki na spód:
250 g mąki bezglutenowej (u mnie 100 g mąki ryżowej, 100 g mąki gryczanej i 50 g mąki ziemniaczanej)
łyżeczka suchych drożdży
łyżeczka soli
łyżeczka cukru
2 łyżki siemienia lnianego (zmielonego w młynku do kawy)
200 ml wody

Sos:
2 cebule
1/2 papryki czerwonej
75 ml wody
1/2 łyżeczki przyprawy tandoori masala
sól do smaku

Dodatki:
1 średnia cukinia
1 kostka tofu marynowanego
+ co Wam jeszcze do głowy wpadnie ;-)

Wykonanie:
Mąkę, drożdże, cukier, sól i zmielone siemię lniane wsypujemy do miski i mieszamy. Dodajemy wodę i wyrabiamy ciasto rękami. Zostawiamy w misce przykrytej ściereczką do wyrośnięcia na ok. 30 min albo więcej (ciasto rośnie tylko trochę, raczej nie podwoi swojej objętości).

Sos; Cebule kroimy dowolnie, to samo z papryką. Wrzucamy do małego garnka, zalewamy wodą, solimy i gotujemy do miękkości. Następnie miksujemy na gładką masę, doprawiamy przyprawą tandoori masala i ewentualnie dosalamy jeszcze do smaku.

Cukinię i tofu kroimy w plasterki.

Ciasto rozkładamy na blaszce (najlepiej pomóc sobie wałkiem do ciasta:) )

                                    

pokrywamy sosem, na sos kładziemy cukinię (można też posypać odrobiną curry)

                                    

Na samej górze kładziemy pokrojone w plasterki tofu.

                                   
Pieczemy w temp. 180 st przez 12-15 min. Pizzy na tym cieście trzeba uważnie pilnować, bo łatwo przegapić moment kiedy stanie się zbyt twarda. Ciasto jest cieniutkie więc piecze się błyskawicznie!

Smacznego!

niedziela, 8 czerwca 2014

Polsoja - współpraca

Nawiązałam ostatnio współpracę z firmą Polsoja.
Informacje o firmie:

Działamy od 1993 roku. Jako pierwsza w Polsce firma, rozpoczęliśmy produkcję tofu i byliśmy jednym z pierwszych popularyzatorów żywności sojowej. Od tej pory stale rozwijamy gamę wyrobów produkowanych wyłącznie z surowców roślinnych, niemodyfikowanych genetycznie.
Obecnie mamy w ofercie ponad 20 produktów m.in. parówki i kiełbaski sojowe, wędliny sojowe, tofu, pasty i pasztety sojowe, tortellini.
Wszystkich, którzy pragną odżywiać się zdrowo zaskakujemy smakiem i jakością. Nasze wyroby są bogate w wysokowartościowe białko, mają minimalną zawartość cukrów i nasyconych kwasów tłuszczowych. Nie zawierają cholesterolu i konserwantów.*

Jako, że parówki, kiełbaski czy wędliny zawierają gluten, którego ja nie mogę spożywać, do testowania otrzymałam tofu w 3 smakach:


naturalne:


Tofu to ser sojowy otrzymywany w procesie koagulacji mleka sojowego, wynaleziony w Chinach w 164 r. n.e. przez Liu Ana. Świeże, czyste tofu o średniej twardości, to uniwersalny składnik obiadów, sałatek i deserów. Bogate w białko tofu jest zarazem niskokaloryczne i nie zawiera cholesterolu. Produkt bezglutenowy, posiadający certyfikat GMO Free.*

marynowane:


Wysoka zawartość białka, brak cholesterolu i niska kaloryczność sprawiły, że tofu zdobyło popularność i uznanie wśród autorów diet odchudzających. Tofu marynowane w sosie sojowym jest pełnym smaku produktem, który idealnie sprawdza się jako dodatek wszelkiego rodzaju sałat, a także składnik zimnych przystawek. Produkt bezglutenowy, przygotowany z soi niemodyfikowanej genetycznie.*

wędzone:


Bogactwo wapnia, roślinnych fitohormonów i sojowych substancji pomagających w zapobieganiu chorobom cywilizacyjnym, sprawiają, że tofu uznane jest za jeden z najzdrowszych produktów spotykanych we współczesnej kuchni. Tofu wędzone charakteryzuje się przyjemnym wędzonym, lekko słonym smakiem i doskonale komponuje się z wszelkiego rodzaju kaszami, zupami czy daniami zapiekanymi. Produkt bezglutenowy, posiadający certyfikat GMO Free.*

Już mam kilka pomysłów na dania z tofu. Zarówno na słono jak i na słodko ;-) A Wy jecie tofu? Jeśli tak to w jakich daniach najczęściej?

*Informacje pochodzą ze strony firmy Polsoja.

sobota, 7 czerwca 2014

Chlebek gryczany na kefirze wodnym z rodzynkami

O kefirze wodnym i o tym jak powstaje pisałam co nieco tutaj. Ostatnio nie dałam rady wypić całego kefiru, więc część postanowiłam wykorzystać do upieczenia chleba.

Składniki:
15 g świeżych drożdży
50 g mąki ziemniaczanej
250 g mąki gryczanej
50 g ziaren słonecznika
300 ml kefiru wodnego w temp. pokojowej
50 ml ciepłej wody
rodzynki - 50 g + opcjonalnie otręby gryczane (ja dodałam 20 g)
pół łyżeczki soli

Wykonanie:
Do dużej miski wsypujemy mąki, rozkruszone drożdże, sól, otręby. Dodajemy kefir i wodę i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką. Następnie dodajemy rodzynki oraz ziarna słonecznika i ponownie mieszamy. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu na 20-30 min do wyrośnięcia. Po tym czasie mieszamy ponownie i przekładamy do foremki (mała keksówka wystarczy) i znów zostawiamy do wyrośnięcia. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy w temp. 200 st przez około 30 min.


Smacznego!

niedziela, 1 czerwca 2014

Galaretka z agarem

Sezon truskawkowy w pełni, więc i galaretka truskawkowa musi być <3 



Składniki na 3 porcje:                                   
Szklanka wody
400 g truskawek
4 łyki ksylitolu
2 łyżeczki agaru
mleko kokosowe

Wykonanie:
Mleko kokosowe chłodzimy w lodówce przez ok. 2h. Truskawki wrzucamy do garnka, zalewamy wodą, dodajemy 2 łyżki ksylitolu i gotujemy chwilę, aż truskawki zmiękną. Garnek zdejmujemy na moment z ognia i przy pomocy blendera miksujemy powstały kompot. Następnie jeszcze chwilę gotujemy i powoli, dokładnie mieszając dodajemy agar. Rozlewamy zawartość garnka do 3 naczyń i zostawiamy do stężenia.

2 łyżki ksylitolu wsypujemy do młynka do kawy i mielimy na "cukier puder".  Mleko kokosowe wyjmujemy z lodówki, zdejmujemy jedynie jego twardą część i przekładamy do naczynia. Dodajemy zmielony ksylitol i mikserem ubijamy. Gotową śmietankę nakładamy na naszą truskawkową galaretkę i gotowe!



Smacznego!


Milion smaków truskawekWymagająca dieta