czwartek, 29 maja 2014

Kryształki japońskie, kefir wodny

Pamiętam jak dawno, dawno temu hodowaliśmy je w domu. Jednak po pewnym czasie wszystkim znudziło się picie kefiru wodnego i tak jakoś hodowla się zakończyła ;-) Ostatnio dostałam od znajomej porcję  kryształków i postanowiłam spróbować powrócić do codziennego picia tego zdrowego napoju.



Jak się do tego zabrać?
Na start potrzebujemy:
3 łyżki kryształków wodnych
4 łyżeczki cukru (ja używam brązowego)
1 litr przegotowanej, przestudzonej wody (może być mineralna)
rodzynki (wystarczy 6-8 sztuk)
litrowy słoik
plastikowe sitko
łyżka plastikowa lub drewniana
ściereczka lub gaza do przykrycia słoika
Należy pamiętać, że algi nie mogą mieć kontaktu z metalem!

Do słoika z wodą wsypujemy cukier i mieszamy, dodajemy algi i rodzynki, przykrywamy gazą i odstawiamy na 24 h. Po tym czasie zlewamy powstały kefir wodny przez plastikowe sitko i  ponownie zalewamy algi wodą z cukrem. Rodzynki wymieniamy co kilka dni.

Dlaczego warto pić kefir wodny?
Zawiera on pożyteczne bakterie, które pomagają w utrzymaniu równowagi flory bakteryjnej jelit, co za tym idzie chroni nas przed kolonizacją bakterii patogennych. Ponoć napój ten pomaga także w odchudzaniu gdyż reguluje procesy przemiany materii ;-)
Więcej na temat cudownych właściwości tych kryształków polecam poczytać tu i tu.

A Wy znacie kryształki japońskie/algi wodne? :-)

6 komentarzy:

  1. Pierwszy raz coś takiego widzę, jak to smakuje? Jak wygląda jak już się zrobi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mnie w końcu odwiedzisz to spróbujesz :D Jak już się zrobi wygląda praktycznie tak jak przed ;-) zalewasz kryształki wodą więc jak potem przez sitko przelewasz też masz wodę ;-) Tyle, że inaczej smakuje i ma bąbelki.

      Usuń
  2. A jak właściwie ten kefir wodny smakuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy porównują jego smak do bezalkoholowego szampana. W smaku ma też coś z normalnego kefiru, zapewne przez to, że i tu i tu zachodzi proces fermentacji :-)

      Usuń
  3. to jest wstrętne

    OdpowiedzUsuń