sobota, 8 marca 2014

Z warzywniaka czy z apteki?

Skąd "bierzecie" witaminy? Nie da się nie zauważyć, że ze wszystkich stron, jesteśmy wręcz bombardowani reklamami wszelkiego rodzaju preparatów witaminowych oraz suplementów diety. Jedne sprawią, że cudownie, bez wyrzeczeń schudniemy, drugie wzmocnią nam paznokcie, włosy. Jeszcze inne poprawią wzrok, a nawet zwiększą odporność...
Czasami mam wrażenie, że ludzie zapominają, że witaminy powinny być dostarczane wraz z pożywieniem. I nie mam tutaj na myśli połknięcia tabletki przed lub w trakcie posiłku ;-) Warzywa, owoce, tyle w nich dobra i co najważniejsze - dobra naturalnego, nie syntetycznego. Fakt, spora część warzyw i owoców jest traktowana chemią... Niestety. A żywność ekologiczna, która z tą chemią styczności nie ma, jest droga. Poza tym czy pod każdym napisem "eko" faktycznie kryje się to, że produkt został wyhodowany/wytworzony bez użycia środków chemicznych? W tej kwestii pozostaje nam tylko jedno - ufać producentom, bądź samemu hodować tak dużo roślin jak się da. A co jeśli się nie da? Wszystkie owoce i warzywa polecam myć w roztworze wody z sodą (wodę wlewam do miski, dosypuję 1-2 łyżeczki sody). Wiele osób mówi, że tej chemii i tak tyle w tych owocach czy warzywach, że to nic nie da. Wierzę, jednak, że coś "da", a korzyści wynikające ze spożywania witamin w ich naturalnej formie, przewyższą "straty" wynikające z jednoczesnego spożywania toksyn. Tego nie da się uniknąć, jednak im organizm znajduje się w lepszej kondycji, tym lepiej radzi sobie z usuwaniem toksyn.
Wracając do witamin w tabletkach... Często do takich preparatów, dodawane są różne gadżety. A to notesik, kubek, długopis. Czasem kupując jakiś produkt, można wziąć udział w losowaniu atrakcyjnych nagród. Niezły biznes się kręci. A ludzie kupują, wierząc, że w ten sposób polepszy się ich stan zdrowia... Ale jak możemy być zdrowsi wybierając produkty chemiczne/syntetyczne zamiast naturalnych? No właśnie... Ja witamin nie "łykam" ;-) Staram się jeść jak najwięcej owoców i warzyw.  Efekt? Zdrowie coraz lepsze, wyniki badań (jak to ostatnio usłyszałam) - jak u zdrowego człowieka ;-) Ale i tak nie raz usłyszę jeszcze, że przy mojej diecie to na pewno będę miała jakieś niedobory - białka, minerałów, witamin (tekst z niedoborem witamin lubię najbardziej :-D ). Do punktu, w którym obecnie się znajduję, dochodziłam wiele lat. Nie jest na pewno tak dobrze jak mogłoby być, jeśli chodzi o zdrowie, ale kilka razy lepiej niż jeszcze kilka lat temu.

Dobra, szybka propozycja sałatki i już nie przynudzam ;-)

Składniki:
mango
sałata lodowa
granat
odrobina octu balsamicznego

Chyba wiecie co z nimi zrobić? :-)


Smacznego! 


5 komentarzy:

  1. Popieram w 100% ! ! ! Warzywniak górą ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem tego samego zdania, a wciskanie w siebie Vigorów, Vitaminerów, Multiwitamin itp zamiast na przykład takiej sałatki jak ta wyżej jest dla mnie zupełnie bezsensowne. "Twoje pożywienie powinno być lekarstwem, a twoje lekarstwo powinno być pożywieniem"- i coś w tym jest ;) Kiedyś się suplementowałam dodatkowo, ale wiadomo- człowiek się całe życie uczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, u mnie tak samo - nigdy nie byłam za suplementami, ale niestety zdarzało się coś "łyknąć" od czasu do czasu, choć zawsze wątpiłam w działanie cudownych tabletek ;-)

      Usuń
  3. A tak na temat sałatki, to ostatnio też zaczęłam łączyć owoce z warzywami, tak poza smoothie, i sałatka z sałaty lodowej, świeżego ananasa, tartej marchewki i papryki stała się moim faworytem :) Rzadko jem egzotyczne mango i granaty, chyba czas to zmienić, brakuje mi słońca w tym wiecznie pochmurnym i mokrym kraju :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo ananas + papryka? Takiego połączenia nie próbowałam, ale stanie się to niedługo ;D W kuchni czeka wielki ananas, papryka też się chyba znajdzie.
      Jak brak ci słońca to wiesz, gdzie go szukać - u nas cały dzień słoneczny dziś był!

      Usuń