sobota, 15 marca 2014

Mleko kokosowe dla cierpliwych

i mających dłuższą chwilę wolnego czasu ;-)  Do jego wyrobu potrzebujemy jedynie kokosa i wody. W proporcjach 1 kokos - 2 szklanki wody / 2 kokosy - 4 szklanki :-)
Z kokosem jest niezła zabawa. Aby się do niego dobrać potrzebny będzie nam duuuuuuży nóż bądź tasak :-D Ja używam tasaka. Uderzam w kokos tak długo aż pęknie na pół. Przed tym można wywiercić w kokosie dziurkę i wylać wodę kokosową :)
Jak już uda nam się rozbić kokos na pół, przy pomocy noża wyjmujemy miąższ (każdy może mieć na to inny sposób - ja jak na razie nie znalazłam jakiejś cudownej metody dzięki której uda mi się obrać kokosa w 5 min). Ale żeby nie było tak łatwo zazwyczaj odchodzi on z cienką skórką, której też się pozbywamy (już przy pomocy mniejszego nożyka, nie tasaka;-)).


Miąższ wrzucamy do blendera, dolewamy wodę i miksujemy (nie powiem tu niestety jak długo, bo to zależy od blendera). Następnie sitko wykładamy gazą i przelewamy przez nie mleko. Dobrze odciskamy. Wiórki, które nam zostaną, można wysuszyć w piekarniku, w niskiej temperaturze. Są przepyszne!



Smacznego!

3 komentarze:

  1. O mniam - już czuję zapach tego mleka.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak będę kiedyś miała pod ręką kokosa i tę "dłuższą chwilę", o której piszesz, to z chęcią wypróbuję. Kokosa jadlam już łohoho, dawno temu, więc chętnie odświeżę doznania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja chyba cierpliwa nie jestem, ale... to wygląda nieziemsko!!!

    OdpowiedzUsuń