niedziela, 2 lutego 2014

Kotleciki z ciecierzycy

Kolejny pomysł na wykorzystanie ciecierzycy. Niewiele składników, a kotleciki i tak smakują bardzo dobrze :-)

Składniki:
1 szklanka ciecierzycy
2 małe cebule
1 marchewka
sól, pieprz, kminek
olej do smażenia

Wykonanie:
Ciecierzycę zalewamy wodą i moczymy przez ok. 12 h (najlepiej zostawić na noc, a rano zabrać się do roboty;-) ). Następnie wymieniamy wodę i gotujemy ciecierzycę do miękkości (1-1,5 h). Odcedzamy i czekamy aż przestygnie. W tym czasie drobno siekamy cebulę, marchewkę ścieramy na tarce o grubych oczkach i  podsmażamy. Można od razu dodać przyprawy. Kiedy już cebulka się lekko zeszkli, a marchewka zmięknie przekładamy ciecierzycę do blendera kielichowego, dodajemy warzywa oraz 50 ml wody i miksujemy. Masa nie musi być dokładnie zmiksowana. (zamiast blendera kielichowego można użyć ręcznego bądź maszynki do mielenia). Z gotowej masy formujemy kotleciki i smażymy po obu stronach tak długo, aż ładnie się przyrumienią. Podajemy z ulubioną surówką. Z podanych proporcji wyjdzie 7-8 sztuk.



Smacznego!


Ciecierzyca w roli głównej - edycja zimowa

21 komentarzy:

  1. muszę kiedyś wypróbować, pewnie są pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I trzymają się, tak bez jajek?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam Cię w akcji ciecierzycowej

    Pozdrawiam
    Laura

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają przepysznie! Może w końcu przekonam się do ciecierzycy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciecierzyca kocham choć dopiero nie dawno się poznałyśmy ;) pysznie wyglądaja te kotleciki..Zapisuje Cie do obserwowanych bo widzę że będziesz moja inspiracją ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrobiłam, ale nie wyszły mi, były zbyt wilgotne i kiedy spód już się lekko przypalał w środku nadal była paćka :( Co zrobić żeby w przyszłości tego uniknąć? Tak poza tym w smaku bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm dziwne, u mnie nic takiego się nigdy nie działo :( Ale może po prostu trzeba smażyć na trochę mniejszym ogniu i wtedy nieco dłużej. Albo spróbować gotować ciecierzycę nieco krócej, żeby nie była za miękka. Choć ostatnim razem jak gotowałam ciecierzycę to zapomniałam o niej i gotowała się baaaardzo długo, ale i tak się nie rozgotowała ;-)

      Usuń
    2. Aaa i jeżeli następnym razem masa będzie zbyt płynna już po zmiksowaniu, można spróbować dodać trochę zmielonego siemienia lnianego, ewentualnie mąki... otręby też powinny się sprawdzić :)

      Usuń
  7. Na pewno zrobię je jeszcze raz i wtedy spróbuję z tymi otrębami lub mąką :) I może zrezygnuję z wody? Masa nie była bardzo wilgotna, dlatego mnie to wszystko zaskoczyło, nie jestem zbyt doświadczoną kucharką. Mam nadzieję, że następnym razem wyjdą mi tak jak trzeba, ale już i te były pyszne, choć się rozwalały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można spróbować bez wody :) Mam nadzieję, że następnym razem wyjdą! Daj znać:-)

      Usuń
  8. witam
    wlasnie przygotowuje sie do zrobienia tych kotlecikow i chce napisac ze ciecierzycy uzyje z puszki
    oszczedzi mi to gotowania i niepewnosci czy jest ugotowana czy rozgotowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak będą smakowały :) nigdy nie używałam do niczego ciecierzycy z puszki, ale kiedyś spróbuję :)

      Usuń
  9. Ciecierzyca z puszki sprawdzila sie! Zdecydowanie szybszy spsob, dzieki temu przygotowanie calego obiadu łącznie z surówka zajęło mi 20 min. Pychota :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A panierka byla z jajka i bulki? Bo u nas odpada ze wzgledu na diete alkaliczna . Kotleciki wyszly bardzo miekkie ,i przypalaly sie na patelni. I jeszcze jakiego oleju uzylas. Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panierki nie było :) nie jadam jajek, bułki tez nie. Wszystko smażenia na oleju kokosowym. Jeżeli się przypadły to widocznie potrzebowały trochę więcej czasu i niższej temperatury. Ja często smażę tez na teflonowe, wtedy nic nie przywiera. Jeżeli masa wychodzi zbyt wodnista i jest ryzyko, że kotleciki będą zbyt miękkie można dodać np mąki ryżowej (ja jednak praktycznie nigdy nie dodaję). Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Kocham te kotleciki, u mnie zawsze brązowa ciecierzyca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę! Nigdy nie próbowałam brązowej :-)

      Usuń