czwartek, 31 października 2013

Masło potrójnie orzechowe!

Kiedyś często kupowałam masło orzechowe, oczywiście zawsze szukałam tego, które miało najwięcej orzechów w swoim składzie. Ale zaraz, zaraz, czy masło orzechowe nie powinno przypadkiem składać się z samych orzechów?! Po co oleje, cukier, ogromne ilości soli? No właśnie... I dlatego od jakiegoś czasu wolę masło orzechowe robić sama :-) Oczywiście można znaleźć takie masła, które zbędnych dodatków nie mają, ale wtedy ich cena jest często dosyć wysoka.
Co potrzebujemy, żeby zrobić wyjątkowe w smaku, mega zdrowe masło orzechowe?

75 g orzechów włoskich
75 g migdałów
75 g orzechów laskowych
szczypta soli (opcjonalnie)

Wykonanie:
Orzechy przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę, wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i prażymy przez 5-7 min. Studzimy, przekładamy partiami na ściereczkę i  "wygniatamy" aby pozbyć się skórek. Na pewno nie wszystkie odejdą, ale tym się nie przejmujemy. Umieszczamy orzechy w naczyniu i przy pomocy blendera miksujemy na gładką masę, dodajemy odrobinę soli. Gotowe!
Na początku może być trochę ciężko, dlatego warto od czasu do czasu zrobić przerwę, żeby blender mógł odpocząć. No chyba, że macie jakiś super sprzęt, który od razu da radę :-)



Smacznego!

11 komentarzy:

  1. Potrójnie orzechowe - pycha :) Już od dawna zaprząta moje myśli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zrobienia tego masła, nie ma wiele aż tak wiele roboty przy nim, a jakie pyszne! :-)

      Usuń
  2. Zazdroszczę Ci tego masła (serio!) Od dłuższego czasu myślę, by zrobić podobne sama, boję się jednak, że mój ledwo dyszący blender nie podoła temu wyzwaniu;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jak wcześniej posiekasz orzechy i będziesz robiła przerwy w miksowaniu to blender jednak da rade? :-D

      Usuń
  3. to znaczy potrójnie pyszne, potrójnie zdrowe ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa uwielbiaaam !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zrobiłam kiedyś takie z midgałów, pecanów, laskowych, fistaszków, włoskich, nerkowców i brazylijskich (oczywiscie w małych ilościach) i wyszło tak kosmicznie pyszne ze masakra! :) Ech, orzechy to jest to :)

    /P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne! Uwielbiam orzechy, a w takiej formie, to już w ogóle :-)

    OdpowiedzUsuń