środa, 28 sierpnia 2013

Gdzie ten czas ucieka?

Ostatnie dni w Finlandii. Jutro, zaraz po kursie, wyruszam na 2 dni do Hanko, pięknego miasteczka portowego, położonego około 140 km od Helsinek. W sobotę późnym wieczorem będę już  w Polsce. 
Nie było czasu na nowe posty, czas mija tak szybko! Stanowczo za szybko. Dlatego, żeby go nie tracić, pakowałam rano jedzenie w pojemnik i ruszałam na spacery. Nie ma nic przyjemniejszego niż spacer brzegiem morza w taką pogodę – od kilku dni jest wręcz gorąco J A wieczorami? Głównie kurs, po nim mnóstwo zadań do zrobienia… 


Na zdjęciu powyżej wczorajszy obiad: kasza jaglana z groszkiem, papryką, awokado, jagodami goji, oliwą i bazylią. 

a takie miałam widoki:


Finlandia to raj dla osób na diecie bezglutenowej, bezmlecznej i z różnymi ograniczeniami dietetycznymi.
W każdym sklepie dostępne są produkty bezglutenowe i jest ich naprawdę mnóstwo. Pieczywo, płatki, musli, ciasta, ciasteczka, makarony, mąki i różne mieszanki do wyrobu ciast bezglutenowych (nie jestem fanką ani gotowych ciast, ani gotowych mieszanek do ich wyrobu, ale duży plus za to, że w ogóle jest w czym wybierać!) Jeśli chodzi o zamienniki produktów mlecznych  to są to: napoje roślinne, o wiele więcej niż u nas, jogurty sojowe naturalne, owocowe, śmietanki sojowe, owsiane...
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie kupiła, a wybór padł na:

Płatki owsiane (wiem, można dostać je w Polsce, ale chyba jedynie w sklepach internetowych? Ponadto cena tutaj jest niższa, więc dlaczego nie skorzystać?)


Kolejną rzeczą jest... no właśnie? Grys ziemniaczany? 

Można go przyrządzić tak jak owsiankę, bądź zrobić z niego placki. Na pewno coś z jego udziałem pojawi się na blogu w najbliższym czasie. :-) 

I ostatnia już rzecz, to mieszanka: mąki sojowej, owocu dzikiej róży, siemienia lnianego i inuliny. Ponoć wystarczy zalać wodą, jogurtem lub kefirem, odstawić na 5-10 min i gotowe.


Warto wspomnieć o słodyczach i sokach. Coraz częściej spotyka się tu cukierki, żelki, soczki w kartonikach czy soki do rozcieńczania słodzone stewią lub ksylitolem. Te z dodatkiem ksylitolu są tu już od dłuższego czasu, ale stewia pojawiła się całkiem niedawno. 
A na zdjęciach ponizej:  truskawkowy sok do rozcieńczania, słodzony stewią. 



Pozdrowienia i do następnego posta ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz